18 przepisów dla leniwych – superłatwych do przygotowania, gdy naprawdę nie ma się ochoty na gotowanie
Są takie dni, kiedy nawet pokrojenie cebuli wydaje się wyczynem godnym olimpijczyka!
Otwieramy lodówkę, przeglądamy składniki, zamykamy ją. Otwieramy szafkę, mając nadzieję, że posiłek pojawi się sam z siebie. I w końcu wahamy się między zamówieniem jedzenia, zjedzeniem kanapki z serem a podjadaniem czegokolwiek przed telewizorem :)
Dobra wiadomość: właśnie po to są przepisy dla leniwych. Nie trzeba spędzać godziny w kuchni, nie trzeba wyciągać wszystkich garnków, nie trzeba gotować sosu, który dusi się przez trzy pokolenia.
Mowa tu o szybkich, prostych i pocieszających przepisach, które nie wymagają zmywania wielu naczyń: tosty, wrapy, makaron z jednego garnka, dania z mikrofalówki, ciastka w kubku, szybkie miski… Krótko mówiąc, wszystko to, co kochamy, gdy chcemy dobrze zjeść, nie komplikując sobie wieczoru.
Tosty – chrupiąca wersja dla leniwych
Kiedy nie ma się ochoty na gotowanie, tosty to często najlepsze rozwiązanie. Kromka opiekanego chleba, smaczne nadzienie, odrobina przypraw… i posiłek już zaczyna wyglądać na coś porządnego.
Najbardziej podoba nam się to, że tosty można dostosować do wszystkiego, co akurat zostało w lodówce. Awokado, jajko, świeży ser, ogórek, łosoś, pesto, suszone pomidory, miód, orzechy…Wystarczy wybrać kremową bazę, składnik nadający smak oraz odrobinę świeżości lub chrupkości.
Nasza rada od Ptitchef: przed nałożeniem dodatków dobrze opieczcie chleb. To właśnie ten szczegół pozwala uniknąć miękkiej kanapki i od razu nadaje jej bardziej wykwintny charakter ;)
Wrapy – idealne, gdy chce się zjeść coś na szybko
Wrap to tak trochę danie dla leniwych, które udaje prawdziwy obiad.
Bierzemy tortillę, dodajemy sos lub kremową bazę, trochę surowych warzyw, źródło białka, odrobinę sera, jeśli mamy ochotę… zwijamy i gotowe. Żadnych skomplikowanych talerzy, żadnego gotowania, żadnych zmartwień.
To też świetny pomysł na wykorzystanie resztek: odrobina kurczaka, jajka, hummus, papryka, rukola, kilka pomidorów… Wszystko może trafić do wrapu i właśnie to sprawia, że jest on tak praktyczny.
Mała wskazówka: nie wkładajcie zbyt dużo nadzienia, bo inaczej nie da się go zamknąć. Mówimy to z własnego doświadczenia :-)
Makaron z jednego garnka – magia jednego garnka
Makarony „one pot” to najlepsi przyjaciele w wieczory, kiedy nie chce się nic robić. Zasada jest prosta: wrzucamy makaron, składniki, wodę lub bulion do jednego garnka i wszystko gotujemy razem.
Efekt: makaron wchłania smaki, sos powstaje niemal sam, a co najważniejsze… jest znacznie mniej naczyń do zmywania. Już tylko za to warto to polecić :)
To idealne rozwiązanie, gdy mamy ochotę na ciepły posiłek bez wyciągania trzech patelni i durszlaka. Łosoś, brokuły, szpinak, kozi ser, kurczak… połączenia mogą być bardzo proste, ale efekt pozostaje kremowy i rozgrzewający.
Makaron na szybko – bo to zawsze ratuje sytuację
Nawet jeśli nie przygotowujemy prawdziwego dania z jednego garnka, makaron pozostaje sprawdzonym rozwiązaniem, gdy brakuje nam motywacji. Gotuje się szybko, pasuje niemal do wszystkiego i sprawia wrażenie prawdziwego posiłku w czasie krótszym niż chwila wahania przed lodówką.
Sos z tuńczykiem, sos śmietanowy z szynką, odrobina cytryny, pomidory koktajlowe, pesto… Nie trzeba się zbytnio wysilać. Sekretem jest zachowanie odrobiny wody z gotowania, aby zagęścić sos. Tak, nawet przepisy dla leniwych mają swoją małą sztuczkę szefa kuchni ;)
W ten sposób otrzymujemy proste, ciepłe, obfite danie, które szczerze mówiąc, jest o wiele bardziej sycące niż paczka krakersów.
Kuchenka mikrofalowa – często niedoceniana!
Często używa się jej tylko do podgrzania, a przecież w ciągu kilku minut może naprawdę uratować posiłek lub deser.
Ziemniaki na parze, łosoś, ciasto czekoladowe, błyskawiczny flan, ciasto w kubku…kuchenka mikrofalowa jest idealna, gdy chcemy przygotować coś szybko i przy minimalnej ilości naczyń do zmywania.
Nasza rada: zawsze pilnujcie procesu gotowania, zwłaszcza w przypadku deserów. W ciągu zaledwie jednej minuty wilgotne ciasto może stać się nieco zbyt suche. Lepiej gotować stopniowo i dostosowywać czas.
A na kolację, gdy nie mamy ochoty na gotowanie, ziemniaki gotowane na parze w mikrofalówce z serem świeżym, jajkiem, sałatką lub resztkami warzyw – to proste, ale bardzo skuteczne rozwiązanie.
Miseczki – gdy chcemy, żeby wszystko wyglądało „ładnie” bez większego wysiłku
Bowl to idealny przepis, gdy mamy ochotę na coś świeżego, kolorowego i łatwego do przygotowania.
Zaczynamy od bazy: ryżu, kaszy, komosy ryżowej, sałaty, makaronu, ziemniaków…Następnie dodajemy to, co mamy pod ręką: warzywa, jajko, łososia, awokado, ciecierzycę, ser, nasiona, sos.
Największą zaletą jest to, że można przygotować coś bardzo prostego, a mimo to uzyskać apetyczny talerz. Nawet resztki ryżu mogą stać się ładną miską z odrobiną awokado, ogórka, sosu sojowego, nasion sezamu i jajkiem.
Tak, to po prostu lenistwo… ale podane w miseczce, więc oczywiście smakuje lepiej ;)
Croque-monsieur i gorące kanapki – na chwilę przytulnego pocieszenia
Kiedy potrzebujemy szybkiego, ciepłego i naprawdę pocieszającego posiłku,croque-monsieur zawsze się sprawdza.
Chleb, ser, nadzienie, kilka minut na patelni, w piekarniku lub w frytkownicy powietrznej… i oto proste danie, które od razu poprawia nastrój. Z zieloną sałatką jako dodatkiem można nawet udawać, że wszystko było zaplanowane od początku :)
To samo dotyczy ciepłych kanapek i panini. Pozwalają one wykorzystać resztki z lodówki, nie sprawiając wrażenia, że jemy resztki. Trochę tuńczyka, pomidora, sera, szynki, grillowanych warzyw… i voila – mamy prawdziwy posiłek.
No to co jemy dzisiaj na kolację?
W końcu przepisy dla leniwych to nie przepisy „na skróty”. To po prostu sprytne przepisy: niewiele składników, mało naczyń do zmywania, mało czasu, ale wystarczająco dużo smaku, by i tak sprawić sobie przyjemność.
Tosty, wrapy, makarony błyskawiczne, dania z jednego garnka, potrawy z mikrofalówki, miski czy kanapki z serem i szynką… każdy znajdzie coś dla siebie w zależności od tego, ile ma w danej chwili energii.
A najważniejsze to mieć pod ręką kilka podstawowych produktów: chleb, tortille, makaron, jajka, tuńczyk, świeży ser, trochę warzyw, pesto lub dobry sos. Dzięki temu nawet wieczory, kiedy naprawdę nie chce się nic robić, mogą zakończyć się czymś naprawdę pysznym na talerzu.
Teraz, gdy już wiecie wszystko, pozostaje tylko wybrać swoją drużynę: drużyna tostów, drużyna potraw z jednego garnka czy drużyna kuchenki mikrofalowej? U nas zależy to przede wszystkim od tego, ile naczyń jest już w zlewie ;)
Adèle Peyches

















Komentarze