Jak przyrządzić letnie warzywa bez włączania piekarnika?
Kiedy nadchodzi lato, uwielbiamy, gdy lodówka jest pełna cukinii, pomidorów, ogórków, bakłażanów, papryki i świeżych ziół :)
Ale bądźmy szczerzy: kiedy w kuchni jest 32°C, pomysł włączenia piekarnika od razu staje się znacznie mniej kuszący. Lubimy pieczone warzywa, to prawda… ale nie na tyle, żeby zamienić dom w saunę!
Na szczęście letnie warzywa mają ogromną zaletę: nie zawsze trzeba je gotować, żeby były pyszne. Surowe, marynowane, smażone na patelni, zmiksowane na zimną zupę, gotowane na parze, a nawet przygotowane w frytkownicy powietrznej – można je przyrządzać na tysiące sposobów bez tradycyjnego piekarnika.
I szczerze mówiąc, mając kilka dobrych pomysłów, można delektować się pysznymi potrawami przez całe lato, nie podnosząc temperatury w kuchni!
Surowe warzywa – najświeższe rozwiązanie
Kiedy warzywa są sezonowe, dobrze dojrzałe i pełne smaku, często można je po prostu podawać na surowo. Soczyste pomidory, chrupiący ogórek, bardzo cienko pokrojone cukinie, odrobina oliwy z oliwek, cytryna, świeże zioła… i oto letnia przystawka gotowa w kilka minut.
Sekret tkwi w sposobie krojenia. Im cieńsze plasterki warzyw, tym przyjemniej się je je. W przypadku cukinii można na przykład użyć obieraczki lub mandoliny, aby uzyskać ładne paski. Dzięki marynacie cytrynowej stają się one delikatne i aromatyczne bez konieczności gotowania.
Nasza mała rada: przygotuj surowe warzywa nieco wcześniej, ale świeże zioła i chrupiące składniki dodaj w ostatniej chwili. Dzięki temu wszystko pozostanie naprawdę świeże :)
Zimne zupy – idealne, gdy jest naprawdę gorąco
Kiedy myślimy o zupie, często wyobrażamy sobie gorące, zimowe danie. A jednak latem zimne zupy to prawdziwe cudeńka!
Pomidory, ogórek, papryka, mięta, bazylia…wystarczy zmiksować składniki, schłodzić, a otrzymamy lekką, orzeźwiającą i pełną słońca przystawkę. Na przykład gazpacho idealnie nadaje się do wykorzystania dojrzałych pomidorów. Można je przygotować z wyprzedzeniem, podawać dobrze schłodzone i świetnie komponuje się z lekkim posiłkiem lub przekąskami przed kolacją.
Zimna zupa ogórkowa to również świetny pomysł, jeśli szukacie czegoś naprawdę orzeźwiającego. Z odrobiną jogurtu, mięty lub cytryny staje się łagodna, aromatyczna i niezwykle przyjemna do spożycia łyżką lub w szklance.
Pasty do smarowania i sosy – sposób na urozmaicenie warzyw
Kolejna wskazówka, którą uwielbiamy: przerabianie letnich warzyw na sosy, dipy lub pasty do smarowania. To idealne rozwiązanie na przystawkę, jako dodatek do kanapki lub do makaronu.
Z surowych cukinii można przygotować niezwykle świeże pesto . Z bakłażanów – kawior lub aromatyczny baba ganoush. Z ogórków – kremowe tzatziki. A z dojrzałych pomidorów – świeży sos, który świetnie pasuje do makaronu lub kanapek.
W tych przepisach podoba nam się to, że nadają one drugie życie warzywom, które trochę zalegają w szufladzie lodówki. Blender, kilka ziół, odrobina oliwy z oliwek… i voila – otrzymujemy coś o wiele smaczniejszego niż zwykłe resztki warzyw :)
Frytkownica powietrzna – efekt pieczenia bez użycia piekarnika
No cóż, nie jest to co prawda gotowanie „bez ciepła”, ale frytkownica powietrzna może stanowić bardzo dobrą alternatywę dla tradycyjnego piekarnika. Szybko się nagrzewa, często zajmuje mniej miejsca, a co najważniejsze – nie powoduje nagrzewania się całej kuchni.
W przypadku letnich warzyw jest to bardzo praktyczne. Pieczona papryka, miękkie bakłażany, lekko zarumienione cukinie… uzyskujemy ten charakterystyczny smak pieczonych warzyw, który tak bardzo lubimy, ale w szybszej i prostszej wersji.
To również świetna opcja, gdy chcemy przygotować błyskawiczny dodatek do grilla lub kolacji. Kroimy, doprawiamy, uruchamiamy urządzenie i zajmujemy się resztą.
Co dzisiaj gotujemy na kolację?
W końcu nie trzeba włączać piekarnika, żeby cieszyć się letnimi warzywami. Można je jeść na surowo, marynować, zmiksować na zimną zupę, szybko podsmażyć na patelni, ugotować na parze lub przerobić na pastę do smarowania.
Najważniejsze to wybrać odpowiednią metodę w zależności od aktualnego nastroju: coś świeżego w postaci gazpacho, coś chrupiącego w sałatce, coś rozpływającego się w ustach na patelni, coś kremowego w postaci pesto lub pasty do smarowania.
Teraz, gdy już wiecie wszystko, pozostaje tylko wyjąć pomidory, cukinie i ogórki… i choć raz dać piekarnikowi spokój ;)
Adèle Peyches












Komentarze