Wieczorne podjadanie: dobre nawyki, dzięki którym można sobie sprawić przyjemność bez zakłócania snu
Są takie wieczory, kiedy kolacja wydaje się już odległym wspomnieniem… mimo że jedliśmy dopiero dwie godziny temu.
Włączamy serial, przechodzimy obok kuchni, otwieramy szafkę „tylko żeby rzucić okiem” i nagle paczka ciastek lub chipsów bardzo nas kusi :)
Spokojnie: wieczorne uczucie głodu zdarza się. A zjedzenie od czasu do czasu małej przekąski nie jest niczym strasznym. Problem stanowi raczej automatyczne podjadanie, to, które powtarza się każdego wieczoru bez prawdziwego głodu, często sięgając po produkty bardzo słodkie, bardzo tłuste lub bardzo słone.
Organizm nie zawsze bowiem przetwarza pokarm w ten sam sposób w zależności od pory dnia. Johns Hopkins Medicine wyjaśnia, że zaburzenie rytmu między jedzeniem, postem, snem i czuwaniem może wpłynąć na sposób, w jaki organizm wykorzystuje kalorie, cukry i tłuszcze.
Jak więc sprawić sobie przyjemność, nie narażając się na ciężki sen, problemy z trawieniem lub jeszcze większą ochotę na podjadanie? Podajemy sprawdzone wskazówki.
Zastanowić się, czy to prawdziwy głód
Zanim zaczniesz coś przygotowywać, zadaj sobie jedno proste pytanie: czy naprawdę jestem głodny?
Jeśli burczy ci w brzuchu, kolacja była skromna lub zjadłeś ją bardzo wcześnie, mała przekąska może być dobrym pomysłem. Z drugiej strony, jeśli szukasz czegoś do podjadania przed telewizorem, z powodu zmęczenia lub z przyzwyczajenia, to może nie być prawdziwy głód.
W takim przypadku spróbuj najpierw wypić herbatę ziołową, dużą szklankę wody, a nawet wykonać mały rytuał na zakończenie dnia: umyć zęby, przygotować śniadanie na następny dzień, posprzątać kuchnię. Czasami ochota mija tak szybko, jak się pojawiła ;)
Postaw na małą porcję, a nie na drugi obiad
Wieczorne podjadanie staje się szczególnie problematyczne, gdy zamienia się w dodatkowy posiłek.
Kawałek chleba z odrobiną świeżego sera, jogurt naturalny z kilkoma owocami, garść orzechów lub paluszki warzywne z hummusem: świetnie. Całe opakowanie chipsów leżące na kanapie: już bardziej ryzykowne.
Dobrym nawykiem jest nałożenie porcji do miseczki lub małego talerzyka, a resztę schować. Tak, to bardzo proste, ale pozwala uniknąć bezmyślnego jedzenia przez 45 minut, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
Wybierz skuteczne połączenie: białko + błonnik
Jeśli szukasz przekąski, która naprawdę zaspokoi głód, postaw na „białko + błonnik”.
Białka pomagają poczuć sytość, a błonnik pozwala dłużej utrzymać to uczucie. Zalecamy w szczególności wybieranie takich produktów jak jajka, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, produkty mleczne bez dodatku cukru, owoce, warzywa i pełnoziarniste produkty zbożowe.
W praktyce daje to bardzo proste pomysły: jogurt naturalny z owocami, kromka chleba pełnoziarnistego z twarogiem, jabłko z pastą migdałową, hummus z surowymi warzywami, prażona ciecierzyca, a nawet mała miseczka domowego musli z mlekiem lub twarogiem.
Celem nie jest przygotowanie idealnej przekąski, ale takiej, która sprawi, że nie będziemy czuli głodu już po dziesięciu minutach.
Należy unikać zbyt słodkich przekąsek tuż przed snem
Ciastko, kawałek czekolady czy mały smakołyk – oczywiście, że to może sprawić przyjemność. Ale jeśli wieczorna przekąska jest codziennie bardzo słodka, może szybko stać się nawykiem, z którym trudno sobie poradzić.
Bardzo słodkie produkty często sprawiają, że mamy ochotę sięgnąć po nie ponownie, zwłaszcza gdy jemy je bez prawdziwego głodu. Nie jest to też zawsze najlepsze rozwiązanie, jeśli chodzi o sen: warto unikać zbyt ciężkostrawnego posiłku lub nagłego zastrzyku energii w momencie, gdy organizm powinien raczej zwolnić tempo.
Badanie przeprowadzone przez Harvard Medical School wykazało, że jedzenie późnym wieczorem może zwiększać uczucie głodu, zmniejszać wydatek energetyczny oraz wpływać na niektóre mechanizmy związane z odkładaniem się tłuszczu.
Nasza rada: jeśli masz ochotę na coś słodkiego, połącz to z czymś sycącym. Na przykład owoce z jogurtem, kilka daktyli z orzechami lub mały domowy batonik zamiast otwartego opakowania przed telewizorem podczas oglądania serialu.
Przygotować opcje z wyprzedzeniem
Wieczorem, kiedy jest się zmęczonym, niekoniecznie ma się ochotę na skomplikowane przygotowania. Często wtedy sięga się po to, co najszybciej się przygotowuje.
Warto więc sprawić, by zdrowe opcje były łatwe do wyboru :)
Trzymaj w lodówce umyte owoce, pokrojone warzywa, mały słoiczek hummusu, jajka na twardo, jogurt naturalny, kompot bez dodatku cukru lub kilka domowych batoników. Dzięki temu, gdy zgłodniejesz, zawsze masz coś pod ręką.
A jeśli lubicie coś chrupiącego, pomyślcie o prażonej ciecierzycy, chipsach jabłkowych lub suszonych owocach w małych porcjach. O wiele łatwiej jest to kontrolować, gdy wszystko jest już podzielone na porcje.
Zastanów się nad kolacją, jeśli każdego wieczoru znów czujesz głód
Jeśli każdego wieczoru o tej samej porze odczuwasz głód, być może problemem nie jest podjadanie. Być może chodzi o kolację.
Zbyt lekki posiłek, pozbawiony produktów skrobiowych, białka lub niewystarczająco sycący, może sprawić, że kilka godzin później poczujesz prawdziwy głód. W takim przypadku lepiej zadbać o lepszą kolację, niż co wieczór zmagać się z zawartością szafki kuchennej.
Talerz z warzywami, źródłem białka, węglowodanami i odrobiną wysokiej jakości tłuszczu często będzie bardziej sycący. A czasami wystarczy po prostu dodać ryż, pieczywo pełnoziarniste, soczewicę lub jajko, by wszystko się zmieniło.
No to podjadamy, czy nie?
W końcu wieczorne podjadanie nie jest zabronione. Liczy się to, dlaczego jemy, ile jemy i co wybieramy.
Jeśli to prawdziwy głód, warto postawić na małą, prostą przekąskę zawierającą błonnik i/lub białko. Jeśli to automatyczna chęć, lepiej spróbować zmienić wieczorny rytuał. A jeśli zdarza się to codziennie, warto przyjrzeć się kolacji.
Najważniejsze jest, aby zachować przyjemność z jedzenia, nie popadając w podjadanie, które bardziej męczy niż dodaje otuchy.
Teraz, gdy już wiecie wszystko, pozostaje tylko przygotować w lodówce kilka dobrych opcji… i zachować chipsy na prawdziwe zachcianki, a nie na odruchy pod koniec dnia ;)
Adèle Peyches








Komentarze