Na Wimbledonie wszyscy mówią o truskawkach, które wywołały największe poruszenie tego lata: oto dlaczego temat ten stał się tak popularny

piątek 3 lipca 2026 11:00 - Daniele Mainieri
Na Wimbledonie wszyscy mówią o truskawkach, które wywołały największe poruszenie tego lata: oto dlaczego temat ten stał się tak popularny

Na Wimbledonie można zobaczyć mistrzów ślizgających się po trawie, serwy z prędkością 200 na godzinę i woleje godne oklasków. Jednak co roku, niezawodnie jak obowiązkowy biały strój, powraca pytanie o wiele bardziej kuszące: dlaczego wszyscy mówią o truskawkach ze śmietaną?

W 2026 roku ten najbardziej elegancki turniej tenisowy, zaplanowany na okres od 29 czerwca do 12 lipca, budzi dyskusje nie tylko z powodu rakiet i drabinek turniejowych. W centrum uwagi znów znajduje się ona: miseczka truskawek ze śmietaną, słodki, letni i nieco snobistyczny symbol Wimbledonu. Tylko że tym razem, między tradycją a cenami, debata została podana na zimno.


Dlaczego na Wimbledonie je się truskawki ze śmietaną?

Truskawki na Wimbledonie to nie jakaś nowa moda wymyślona wczoraj dla efektu. Tradycja ta sięga początków turnieju, który powstał w 1877 roku, kiedy to truskawki były już owocem angielskiego lata par excellence. Czerwone, świeże, eleganckie, a jednocześnie niepozorne: idealne na wydarzenie, które zawsze cechowało się powściągliwością.

Z biegiem czasu jednak truskawki ze śmietaną stały się czymś znacznie więcej niż tylko deserem. Są rytuałem. Podobnie jak idealnie przystrzyżona murawa, cisza przed serwem i widzowie zachowujący powagę, nawet gdy w duchu krzyczą.

Ile kosztują truskawki ze śmietaną na Wimbledonie w 2026 roku?

A teraz część, która budzi więcej zdziwienia niż kontrowersyjne wyzwanie.W 2026 roku porcja truskawek ze śmietaną kosztuje 2,85 funta. Innymi słowy: nie jest to co prawda luksus niedostępny dla nikogo, zwłaszcza podczas międzynarodowej imprezy, ale też nie jest to najtańszy koszyk z lokalnego targu.

Cenę tę należy rozumieć w następujący sposób: w 2025 roku cena truskawek ze śmietaną wzrosła do 2,70 funta, po latach utrzymywania się na poziomie 2,50. W 2026 roku nastąpiła kolejna podwyżka o 15 pensów, osiągając właśnie 2,85 funta.

Prawdziwy nagłówek z tabloidu pojawia się jednak dopiero po dodaniu Pimm’s, letniego angielskiego koktajlu , który na Wimbledonie jest niemal płynnym elementem stroju. W 2026 roku kieliszek kosztuje 13,45 funta. Truskawki plus Pimm’s to zatem 16,30 funta. I właśnie na tym wiele brytyjskich gazet skupiło swoją uwagę: klasyczna przekąska turniejowa przekracza ważny próg psychologiczny i staje się symbolem drogich wydarzeń.

Truskawki tanie czy drogie? To zależy od tego, jak na to spojrzeć

Pytanie nasuwa się samo: czy truskawki na Wimbledonie są zbyt drogie? Szczera odpowiedź : to zależy.

Z jednej strony 2,85 funta za deser serwowany podczas jednej z najsłynniejszych imprez sportowych na świecie nie wydaje się szaleństwem. Z drugiej strony to wciąż tylko porcja truskawek ze śmietaną. A kiedy kontekst jest tak ekskluzywny, nawet najmniejsza cena staje się tematem do dyskusji.

Chodzi o to, że na Wimbledonie nie kupujesz tylko owoców. Kupujesz kawałek atmosfery: trawę, tenis, tradycję, zdjęcie do wysłania znajomym i tę chwilę, w której czujesz się bardzo brytyjski, nawet jeśli potem w domu jesz truskawki prosto z pudełka.

Ile truskawek zjada się na Wimbledonie?

Każdego roku Wimbledon generuje imponujące liczby: około 140 000 porcji truskawek ze śmietaną podczas turnieju. Czerwona, kremowa góra, która pokazuje, jak bardzo ten deser jest częścią tożsamości tego wydarzenia.

Skąd pochodzą truskawki z Wimbledonu?

Truskawki serwowane podczas turnieju pochodzą tradycyjnie z hrabstwa Kent, z gospodarstwa Hugh Lowe Farms, które od dziesięcioleci jest historycznym dostawcą Wimbledonu. Nie mówimy więc o byle jakich truskawkach, ale o produkcie rolnym, który stał się niemal częścią oficjalnej scenerii.

To ciekawe: na turnieju pełnym technologii, kamer i światowych mistrzów jedną z najbardziej rozpoznawalnych rzeczy pozostaje deser przygotowany zaledwie z dwóch składników. Truskawki i śmietanka. I tyle. Angielski minimalizm, ale z łyżeczką.

Nowość 2026: truskawka stała się gwiazdą

W 2026 roku truskawka z Wimbledonu wyszła z kortu. Brytyjskie supermarkety, restauracje i lokale podchwyciły ten motyw, oferując desery, koktajle i produkty inspirowane „truskawkami ze śmietaną”. Niektóre z nich spotkały się z entuzjazmem, inne z typową angielską surowością, zarezerwowaną dla rzeczy zbyt słodkich, zbyt drogich lub zbyt sprytnych.

I właśnie w tym momencie historia staje się interesująca: Wimbledon przekształcił truskawkę w fenomen kulturowy. Nie chodzi już tylko o to, co się je podczas turnieju, ale o to, co ta potrawa symbolizuje. Tradycja? Marketing? Nostalgia? zawyżona cena? Prawdopodobnie po trochu wszystkiego.

Wimbledon i truskawki: deser, który budzi kontrowersje

W końcu truskawki ze śmietaną są idealnym symbolem Wimbledonu: eleganckie, proste, uwielbiane i nieco kontrowersyjne. Niektórzy postrzegają je jako romantyczną tradycję, którą należy zachować za wszelką cenę. Inni uważają, że są to kolejny kosztowny element coraz bardziej ekskluzywnej imprezy.

Prawda jest taka, że sprawdzają się właśnie dlatego, że budzą kontrowersje. Są na tyle popularne, że wszystkim się podobają, ale na tyle kultowe, że dają powód do dyskusji. A w 2026 roku, przy wzrosniętych cenach, Pimm’s coraz droższego oraz tabloidów gotowych policzyć każdy grosz, truskawki z Wimbledonu zrobiły to, co robią wielcy mistrzowie: pozostały w centrum kortu. Oczywiście ze śmietaną!

Daniele MainieriDaniele Mainieri
Codziennie zagłębiam się w świat gotowania, szukając nowych przepisów i smaków, którymi mogę się dzielić: od potraw babci po najnowsze trendy kulinarne. Zajmuję się komunikacją kulinarną od ponad 10 lat!

Komentarze

Oceń artykuł: