Styczniowa chandra: dlaczego komfortowe jedzenie odgrywa ważną rolę?

wtorek 13 stycznia 2026 10:30 - Adèle Peyches
Styczniowa chandra: dlaczego komfortowe jedzenie odgrywa ważną rolę?

Styczeń często przychodzi z dziwnym posmakiem. Święta są już za nami, dzienniki znów się zapełniają, światło przygasa, a codzienne życie wraca do normy. Nic dramatycznego, ale u wielu osób pojawia się niejasne uczucie zmęczenia, melancholii lub zmniejszonej motywacji. Słynny styczniowy blues.

W tym kontekście dieta nie jest bez znaczenia. Nie wyjaśniając ani nie rozwiązując wszystkiego, pocieszające posiłki mają do odegrania prawdziwą rolę, pod warunkiem, że rozumiemy, co oznaczają... i czego nie oznaczają.


Styczniowa chandra: powszechne uczucie

Zjawisko to nie jest jedynie osobistym odczuciem. Według kilku europejskich badań, od 40% do 50% dorosłych zgłasza spadek morale w styczniu, związany z kombinacją czynników:

  • powrót do ścisłej rutyny po okresie świątecznym
  • zmniejszona ekspozycja na naturalne światło
  • zmęczenie nagromadzone pod koniec roku,
  • presja ze strony postanowień i nakazów "nowego startu".

Nie jest to depresja w sensie medycznym, ale raczej stan przejściowy, któremu często towarzyszy zwiększona potrzeba łagodności, powolności... i komfortu.

Dlaczego ciało pragnie komfortu zimą

Zimą organizm działa inaczej. Spadek poziomu światła wpływa na produkcję niektórych hormonów, w szczególności :

  • serotoniny, związanej z nastrojem,
  • melatoniny, związanej ze snem.

Rezultat: wyraźniejsze zmęczenie, chęć wycofania się i naturalny pociąg do ciepłych, miękkich, sycących potraw. To nie jest brak siły woli, to reakcja fizjologiczna.

Pokarmy komfortowe zaspokajają tę fundamentalną potrzebę bezpieczeństwa i stabilności.

Co to jest "komfortowy posiłek"?

Wbrew powszechnemu przekonaniu, pocieszający posiłek nie musi być przesadny, tłusty ani przesadnie słodki.

Często spełnia on kilka prostych kryteriów:

  • jest ciepły
  • ma otulającą konsystencję (rozpływającą się, kremową, miękką),
  • jest przewidywalne, znajome, bez niespodzianek,
  • kojarzy się ze wspomnieniami lub uczuciem troski.

Domowa zupa, zapiekanka warzywna, risotto, dobrze przyrządzone purée, danie duszone, a nawet prosty deser mogą doskonale spełniać tę rolę.

Związek między dietą a samopoczuciem emocjonalnym

Liczne badania pokazują, że dieta ma pośredni wpływ na nastrój. Nie mówiąc o "szczęściu na talerzu", pewne mechanizmy zostały dobrze udokumentowane:

  • węglowodany złożone promują dostępność tryptofanu, prekursora serotoniny,
  • gorące posiłki aktywują uczucie relaksu,
  • Jedzenie o regularnych porach stabilizuje energię i ogranicza wahania nastroju.

To nie samo danie "leczy" bluesa, ale rytuał, który tworzy.

Rola domowych produktów i czasu

Samodzielne gotowanie, nawet proste, ma uspokajający efekt, którego często nie doceniamy. Przygotowanie gorącego dania, obieranie, mieszanie, czekanie aż się ugotuje... wszystko to tworzy mile widzianą przerwę psychiczną w styczniu.

Posiłki stają się wtedy momentem przejścia, a nie tylko obowiązkiem.

Styczniowy blues nie jest ani słabością, ani problemem, który należy za wszelką cenę naprawić

Jest to wspólna faza, związana z naturalnym rytmem pór roku i emocji.

Pocieszające posiłki mają swoje miejsce w tym kontekście, pod warunkiem, że :

  • wybierasz je świadomie
  • cieszyć się nimi bez poczucia winy
  • włączenie ich do zbilansowanej diety.

Czasami dbanie o siebie zaczyna się po prostu od gorącego posiłku, spożywanego w spokoju, gdy na zewnątrz jest szaro, a rok wciąż musi się uspokoić.

Adèle PeychesAdèle Peyches
Redaktor naczelny, który nie może się doczekać zimy, aby jeść fondue! Pasjonatka gastronomii i zawsze w poszukiwaniu nowych kulinarnych perełek, najpierw studiowałam prawo, zanim wróciłam do swojej pierwszej miłości: smaku dobrych produktów i przyjemności dzielenia się przy stole :)

Komentarze

Oceń artykuł: