Jak wybrać najlepsze hiszpańskie kremy jajeczne w supermarkecie (nie dając się zwieść opakowaniu)?
Mleko, jajko, cukier i cynamon. Z zaledwie czterech podstawowych składników hiszpańskie kremy jajeczne (natillas) zdobyły miejsce wśród najbardziej lubianych deserów hiszpańskiej kuchni. Jednak gdy przenosimy się z zeszytu z przepisami babci na półki supermarketu, sprawa się komplikuje. Czy wszystkie kremy jajeczne, które tam znajdujemy, są takie same? Skąd mamy wiedzieć, czy kupujemy dobry krem jajeczny, czy tylko imitację, która przywołuje nostalgię?
Prawda jest taka, że w przeciwieństwie do niektórych innych produktów, kremy jajeczne nie podlegają przepisom, które dokładnie określałyby, co muszą zawierać, aby można je było tak nazwać. Dzięki temu na rynku pod tą samą nazwą dostępne są bardzo różne produkty: jedne zawierają proste, łatwo rozpoznawalne składniki, inne zaś znacznie odbiegają od tradycyjnej receptury. Inaczej jest na przykład z jogurtem, którego nazwa jest prawnie chroniona i może być używana tylko w odniesieniu do produktu wytworzonego z mleka i określonych kultur bakterii mlekowych.
Jeśli więc nie możemy ufać samej nazwie… na co powinniśmy zwrócić uwagę, aby dokonać właściwego wyboru?
Wartość prostoty
Na początek warto sprawdzić listę składników. Jeśli przypomina ona domową recepturę (mleko pełne, żółtko, cukier i cynamon), jesteśmy na dobrej drodze. Składniki te nie tylko nadają smak i kremową konsystencję, lecz także wskazują, że w produkcie postawiono na jakość, a nie na obniżanie kosztów produkcji.
Na przykład mleko pełne, obecne w wielu wysokiej jakości kremach jajecznych, dostarcza naturalnego tłuszczu, który poprawia zarówno konsystencję, jak i smak. Żółtko jaja nie tylko zagęszcza i nadaje charakterystyczny żółtawy odcień, ale jest też źródłem składników odżywczych i cennym składnikiem kulinarnym. Z kolei cynamonu nie trzeba nikomu przedstawiać: jego aromat odróżnia prawdziwy krem jajeczny od takiego, który zaledwie przywodzi go na myśl.
Nie wszystkie dostępne na rynku produkty opierają się jednak na tej prostej formule.
Kiedy jajko jest zastępowane przez barwniki
Jedną z pierwszych rzeczy, które rzucają się w oczy na niektórych opakowaniach, jest kolor kremu jajecznego. Choć może się wydawać, że zawiera żółtko, jego złoty odcień często nie pochodzi z jajka, lecz z barwników, takich jak norbiksyna, znana również jako E160b(ii). Jest to dodatek pochodzenia naturalnego (otrzymywany z annato), ale jego obecność często wskazuje, że oryginalna receptura została zmodyfikowana w celu obniżenia kosztów.
Takie zamienniki nie są niebezpieczne, ale osłabiają autentyczny charakter deseru. To samo dotyczy zagęstników, takich jak skrobia kukurydziana, guma ksantanowa czy karageny, które stosuje się, by naśladować jedwabistą konsystencję uzyskiwaną w domowej recepturze zwykle dzięki mleku lub śmietanie i jajku.
Słodycz pod kontrolą
Kolejnym ważnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę, jest ilość cukru. Wiele gotowych kremów jajecznych zawiera od 15 do 17 gramów cukru na 100 gramów produktu, co odpowiada około czterem łyżeczkom na porcję. Dla porównania, w domowym przepisie zwykle używa się zaledwie jednej łyżeczki na 100 gramów, więc różnica jest znacząca. Nadmiar cukru to nie tylko kwestia smaku: Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby cukry wolne nie przekraczały 10% dziennego zapotrzebowania energetycznego, i sugeruje, że ograniczenie ich do mniej niż 5% (około 25 gramów dziennie w przypadku osoby dorosłej) może przynieść dodatkowe korzyści zdrowotne. Dlatego warto dokładnie czytać etykietę: jeśli cukier znajduje się wśród pierwszych składników, prawdopodobnie jest go więcej, niż można by się spodziewać w deserze, który jemy dość często.
Niektóre marki sięgają po substancje słodzące, takie jak sukraloza czy acesulfam potasowy, aby obniżyć kaloryczność produktu. To dobra alternatywa, jeśli chcemy ograniczyć cukier, choć nie zawsze odpowiada podniebieniu: substancje te mogą zmieniać smak lub pozostawiać posmak, który nie każdemu przypadnie do gustu.
A aromat?
Cynamon i wanilia to dwa klasyczne aromaty kremu jajecznego, ale nie zawsze pochodzą z naturalnych przypraw. W tańszych produktach często stosuje się sztuczne aromaty, które mają naśladować smak i zapach bez dodawania prawdziwych składników. Nie stanowią one zagrożenia, ale nie zapewniają takich samych wrażeń zmysłowych ani wartości kulinarnej. Jeśli na etykiecie widnieje jedynie określenie „aromat”, bez podania jego pochodzenia, najprawdopodobniej chodzi o aromat syntetyczny lub sztuczny, który ma naśladować smak prawdziwego, domowego kremu jajecznego.
Mniej tłuszczu, lepiej?
Może się wydawać, że krem jajeczny o najniższej zawartości tłuszczu jest zawsze najzdrowszy. Sprawa jest jednak bardziej złożona. Tłuszczów pochodzących z mleka pełnego lub żółtka jaj nie należy demonizować. Nie tylko nadają smak i zapewniają sytość, ale także sprawiają, że produkt ma naturalną konsystencję i nie wymaga tak wielu dodatków.
Z kolei wiele „lekkich” lub niskokalorycznych kremów jajecznych rekompensuje mniejszą zawartość tłuszczu większą ilością zagęstników i substancji słodzących. Czy są gorsze? Niekoniecznie. Wszystko zależy od naszych potrzeb i preferencji, ale warto wiedzieć, co wybieramy.
Czego powinniśmy szukać?
Jeśli szukamy kremu jajecznego przypominającego ten tradycyjny, warto sprawdzić etykietę i upewnić się, że produkt zawiera mleko pełne, żółtko i cynamon, a cukier, dodatki, konserwanty i barwniki nie są stosowane w nadmiarze, by sztucznie poprawić jego wygląd, aromat lub smak. Kremy jajeczne określane jako „gourmet” lub „wyselekcjonowane” zwykle lepiej spełniają te kryteria, choć oczywiście są znacznie droższe.
Co naprawdę ma znaczenie
Podsumowując, wybór dobrego kremu jajecznego w supermarkecie to nie tylko kwestia ceny czy wyglądu opakowania. Liczą się przede wszystkim informacje. Umiejętność czytania etykiet i rozpoznawania, które składniki są atutem, a które nie, może przesądzić o tym, czy deser będzie jedzony tylko od czasu do czasu, czy regularnie, bez obaw o konsekwencje. Nie chodzi o demonizowanie produktów przemysłowych, lecz o świadome wybory żywieniowe: mniej cukru, rozpoznawalne składniki, naturalne aromaty i jak najmniej zbędnych dodatków.
Bo ostatecznie dobry krem jajeczny nie powinien przypominać chemicznej formuły, lecz tradycyjny przepis — ten, który pachnie domem i smakuje tak, jak powinien.
Powrót do podstaw to również dobry wybór
Choć w supermarketach można znaleźć akceptowalne produkty (niektóre nawet całkiem udane), prawda jest taka, że żaden nie dorówna domowemu kremowi jajecznemu. Przygotowywanie go w domu nie tylko pozwala nam kontrolować to, co jemy, ale też przybliża nas do znanych od lat smaków i przyjemności niespiesznego gotowania. Może to zająć nieco więcej czasu, ale efekt wynagradza wysiłek: smak, konsystencja i aromat dopasowane do własnych upodobań.
A Ty, co wybierasz? Co wygrywa w Twojej kuchni: domowy czy gotowy?
Możesz być także zainteresowany:
Patricia González
Komentarze