Wzrost popularności „fleksitarianizmu”: dlaczego jemy mniej mięsa?

piątek 14 lutego 2025 12:18 - Adèle Peyches
Wzrost popularności „fleksitarianizmu”: dlaczego jemy mniej mięsa?

Jedzenie mniejszej ilości mięsa jest obecnie modne! Czy to ze względów zdrowotnych lub środowiskowych, czy po prostu dla urozmaicenia, fleksitarianizm zyskuje na popularności. Ale co to dokładnie oznacza? Dlaczego coraz więcej osób decyduje się zostać „fleksitarianami”? Przyjrzyjmy się temu ;)


Czym dokładnie jest fleksitarianizm?

Fleksitarianizm oznacza po prostu jedzenie mniejszej ilości mięsa, bez całkowitego wyeliminowania go z talerza. Zasadniczo jest to bardziej elastyczny styl życia niż wegetarianizm: stawia się w nim na posiłki oparte na warzywach, roślinach strączkowych i zbożach, ale od czasu do czasu pozwala sobie na dobry stek. To idealny kompromis dla tych, którzy chcą zmniejszyć swój wpływ na planetę, nie rezygnując od czasu do czasu z soczystego burgera ;)

Co więcej, według badania Kantar opublikowanego w 2022 r. prawie 49% Francuzów deklaruje, że jest fleksitarianami. Sporo osób, prawda? To dowód na to, że takie podejście zyskuje coraz większą popularność!

Dlaczego warto jeść mniej mięsa?

Skąd więc ta zmiana? Powodów jest wiele i są dość przekonujące:

1. Dla zdrowia: pożegnaj się z nadmiarem!

Wiadomo, że spożywanie zbyt dużej ilości czerwonego lub przetworzonego mięsa nie jest zalecane dla zdrowia. Zbyt dużo tłuszczów nasyconych, zwiększone ryzyko chorób układu krążenia i cukrzycy typu 2… Lista jest długa! Z kolei dieta bardziej oparta na produktach roślinnych może zmniejszyć to ryzyko i wzmocnić nasz układ odpornościowy dzięki błonnikowi, witaminom i minerałom zawartym w owocach, warzywach i roślinach strączkowych.

2. Dla planety: mały gest, który czyni świat dobrym

Zaczynamy zdawać sobie sprawę również z tego, że intensywna hodowla zwierząt ma kolosalny wpływ na środowisko. Gazy cieplarniane, wylesianie, nadmierne zużycie wody… Krótko mówiąc, nie jest to zbyt ekologiczne!

Ograniczając spożycie mięsa, zmniejszamy również swój ślad węglowy. Na przykład według WWF produkcja 1 kg wołowiny wiąże się z emisją około 27 kg CO₂, w porównaniu z zaledwie 2 kg w przypadku soczewicy. To ogromna różnica, prawda? Wyobraźmy sobie więc, jaki jest wpływ w skali całego świata!

3. Dla dobra zwierząt: ponieważ to też się liczy

Jeśli etyka jest dla Ciebie ważna, warto wiedzieć, że jedzenie mniejszej ilości mięsa pomaga ograniczyć intensywną hodowlę zwierząt i związane z nią cierpienie zwierząt. Nawet jeśli nadal od czasu do czasu jesz mięso, możesz wybierać produkty lepszej jakości, pochodzące z krótkich łańcuchów dostaw i wytwarzane z poszanowaniem dobrostanu zwierząt.

Jak zostać fleksitarianinem (nie pakując się przy tym w kłopoty)?

Nie trzeba wywracać wszystkiego do góry nogami z dnia na dzień! Fleksitarianizm to przede wszystkim elastyczność. Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci zacząć bez pośpiechu:

  • Planuj posiłki: Spróbuj wyznaczyć sobie jeden lub dwa dni wegetariańskie w tygodniu. Czy słynny „Zielony Poniedziałek” brzmi znajomo?
  • Odkrywaj białka roślinne: Ciecierzyca, soczewica, czerwona fasola… Istnieje wiele smacznych alternatyw dla białek zwierzęcych. Co więcej, są zdrowe!
  • Nie odmawiaj sobie: Masz nieodpartą ochotę na burgera? Spraw sobie przyjemność! Fleksitarianizm polega właśnie na tym, by nie mieć wyrzutów sumienia.

Flexitarianizm jest w modzie... ale to nie jedyny trend!

Ten styl życia zyskuje coraz więcej zwolenników, także wśród gwiazd. Beyoncé i Jay-Z rzucili nawet swoim fanom wegańskie wyzwanie! We Francji znani szefowie kuchni, tacy jak Alain Passard, coraz częściej eksponują warzywa w swoich daniach wyróżnionych gwiazdkami Michelin.

Co więcej, rynek dostosowuje się do rosnącego popytu. Półki w supermarketach są teraz pełne produktów wegetariańskich i wegańskich. Nawet restauracje typu fast food się do tego przyłączają: Burger King i McDonald's oferują teraz dania wegetariańskie.

Podsumowując: flexitarianizm, trend, który ma sens

Jedzenie mniejszej ilości mięsa jest dobre dla zdrowia, planety i zwierząt. Dlaczego więc nie spróbować? Niezależnie od tego, czy chodzi o zdrowie, etykę, czy po prostu o odkrywanie nowych smaków, fleksitarianizm ma same zalety.

Nie trzeba przy tym wszystkiego wywracać do góry nogami: można zacząć we własnym tempie, przede wszystkim sprawiając sobie przyjemność :)

Możesz być zainteresowany:

Adèle PeychesAdèle Peyches
Redaktor naczelny, który nie może się doczekać zimy, aby jeść fondue! Pasjonatka gastronomii i zawsze w poszukiwaniu nowych kulinarnych perełek, najpierw studiowałam prawo, zanim wróciłam do swojej pierwszej miłości: smaku dobrych produktów i przyjemności dzielenia się przy stole :)

Komentarze

Oceń artykuł:
3/5, 2 głosy 1 komentarz

Andrzej

Ani jedna teza postawiona w tym artykule nie jest prawdziwa. Czerwone mięso nie jest szkodliwe ani cholesterol tylko czerwone mięso przetworzone czyli mięso zmieszane z dodatkami typu azotyn sodu, glukoza, fosforany itp. To tak jakby twierdzić, że czysta woda jest szkodliwa. Mięso czerwone bez dodatków , (ale i białe czyli drób) powoduje spadek cukru we krwi czyli aktywnie przeciwdziała cukrzycy. Wystarczy zjeść samo mięso i warzywa albo chleb czy makaron i zmierzyć cukry aby się o tym przekonać. Po 2-3 tygodniach na samym mięsie można zlikwidować nadciśnienie niezależnie od stopnia otyłości i intensywności ewentualnych ćwiczeń. O reszcie nawet nie ma co się rozpisywać bo to nomen omen stek bzdur a szczególnie pitolenie o CO2, którego jest w atmosferze ....0,007 %.

Zgłoś nadużycie